﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Przedstawiciele”> 
<author_1=”Ajojzy Sroga”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-23”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
I z tym wszystkim uporać się ma nowa Miejska Rada Narodowa w Lublinie.
Rada — składająca się z najgodniejszych przedstawicieli mas pracujących Lublina. A wśród nich są dla przykładu tacy oto: 
Roman Kossakowski — 26-letni tokarz z Lubelskiej Fabryki Maszyn Rolniczych, człowiek, którego wychowywała nędza szewskiej rodziny. Człowiek, który od 1944 roku związał swe życie z walką partii — początkowo jako działacz ZWM i ZMP, potem zaś już jako członek PZPR. Uczestnik ekip robotniczych wyjeżdżających do wsi w gm. Bełżyce i fachowiec wysoko przekraczający normy, nie dający braków w produkcji. — Roboty się nie boję — mówi — jak zostanę wybrany w nowej radzie będę reprezentował interesy mych wyborców z IV okręgu (Śródmieście), którzy na spotkaniu ze mną mówili, o sprawie mieszkań i remontów ulic, o tym, że ciągle jeszcze mało jest zieleni w naszym mieście, że ze żłobkami przedszkolami mają matki jeszcze sporo kłopotu — bo jest ich wciąż za mało. 
O tych i o wielu innych sprawach współdecydować będzie miał prawo Kossakowski — jako członek Rady. O wszystkim, co interesuje i co dotyczy lubelskiego społeczeństwa. Wszak jest jego przedstawicielem.
Maria Sołonia — to bezpartyjna działaczka, b. żołnierz I Armii Wojska Polskiego, a obecnie starszy inspektor w Lubelskiej Spółdzielni Spożywców. Kobieta, które wiele pomaga lubelskim gospodyniom w walce z brakami w pracy handlu. Na spotkanie z nią tłumnie przybyli mieszkańcy Starego Miasta, poddając na zebraniu ostrej krytyce jakość przeprowadzanych remontów mieszkań, wadliwą sieć sklepów na Starym Mieście i braki w miejscowej szkole, prosząc kandydata o pomoc. — Chciałabym pracować w Radzie jak najlepiej, chciałabym wcielać w życie te wszystkie słuszne postulaty — powiada.
I na pewno — będzie. Bo jakże mogłaby inaczej pracować córka kolejarza, której interesy są interesami dziesiątków tysięcy lubliniaków.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
